IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Cymru, ewentualnie Walia

Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Cymru, ewentualnie Walia   Pią Paź 26, 2012 9:59 pm

Imię: Owen

Nazwisko: Kirkland

Ekwipunek:*

Hierarchia:*

Charakterystyka:

  • Wygląd: Średniego wzrostu mężczyzna o jasnej cerze, charakterystycznych krzaczastych brwiach i zielonych oczach. Ma krótkie, lekko roztrzepane włosy koloru jasnobrązowego. Dość szczupłej budowy, co może dać mylne wrażenie, że brakuje mu siły, ale to akurat nieprawda, bo niejednego by potrafił pokonać. Ubiera się raczej zwyczajnie, nie przywiązuje do tego zbyt dużej uwagi, byle wyglądać jak człowiek i móc się pokazać ludziom na oczy tak, by się na ciebie nie gapili jak na małpę w cyrku. Często można go zobaczyć w białej koszuli, na to narzuconą kamizelkę, w brązowych spodniach i w wysokich butach.

  • Charakter: Spokojny i opanowany mężczyzna, który od siłowych rozwiązań woli te ugodowe, chyba, że sprawiająca problemy osoba jest jakby to powiedzieć, zbyt upierdliwa i nie ma innego sposobu niż walnięcie jej w łeb. Rzadko się to jednak zdarza, bo wyprowadzić go z równowagi mało kto i co potrafi. Nie okazuje też zbytnio swoich emocji i czasami, nawet jeżeli się z czegoś niesamowicie cieszy, na jego twarzy pojawi się jedynie lekki uśmiech. Tak samo można mieć mylne wrażenie, że nic go nie obchodzi i niczym się nie martwi. No dobra, faktycznie na większość ma olewczy stosunek i zgodnie z zasadą "miej wylane, a będzie ci dane" nie bierze sobie niczego do serca, co w jego opinii nie zasługuje na tak długie rozpamiętywanie. Gdy jednak naprawdę chce może wiele zdziałać i jak się na coś uprze, to nie ma zmiłuj, dokończy wtedy to co zaczął, choćby nie wiadomo co. Jest osobą bardzo tolerancyjną i nawet najdziwniejsze zachowanie zaakceptuje po prostu skinieniem głowy. Po prostu to, co ktoś robi czy jak wygląda nie jest jego sprawą, więc czemu miałby robiąc komuś o to problemy? Swoją drogą, bywa czasami dość naiwny i łatwo zrzucić na niego swoją robotę, jednak to też zależy od osoby. Gdyby ktoś całkiem mu obcy coś takiego zrobił, najpewniej by to zignorował, ale jeżeli chodzi o rodzinę, to no cóż, z niewiadomych powodów jednak by to wykonał. Ktoś musiał być tą osobą w domu, co wykonuje większość obowiązków za innych…Wydaje się poważną osobą, ale dajcie mu trochę alkoholu a poznacie całkiem inną osobę. Oczywiście nie stroni od tego rodzaju trunków, mimo słabej głowy, bo kto mógłby oprzeć się smaku rumu? Kocha opowiadać różne legendy o rycerzach, swoich ulubionych smokach, piratach, skarbach i wielu innych. Dobrze też mu wychodzi śpiewanie i granie na niektórych instrumentach. To takie jego hobby, które też jakoś szczególnie nie pielęgnuje, bo nigdy nie miał wystarczającej ilości wolnego czasu.

  • Relacje:
    Rodzina – Jak to się mówi, jej się nie wybiera i nawet jeżeli Owen nie ukazuje wielkiej miłości do niej, to jest mu bliska i potrafi się o nich martwić, ale dopóki widzi, że ci żyją i mają się dobrze oraz nie robią niczego, co miałoby ich pozabijać, to nie zamierza się wtrącać.

    Arthur Kirkland – Młodszy brat, do którego tak w sumie nic nie ma i raczej mają neutralne relacje. Parę razy może i się pokłócili, ale ani to nie były poważne kłótnie, ani też długie. Gdzieś w między czasie Artie zwiał z domu i chociaż Owen by tego dziś przed nim nie przyznał, to się o niego martwił. Ba, nawet chciał go poszukać, ale doszedł do wniosku, że to jego życie i ten ma prawo robić co chce, więc nie ma co w nie wchodzić butami. Poza tym, to nie skończyłoby się dobrze.

    Charlotte Higgins – Starsza siostra, z którą miał tak ogólnie w miarę dobre relacje. Nawet się często ze sobą nie bili ani nic takiego! Jednak i ona postanowiła potem pójść w świat i tyle o niej wtedy słyszał. Gorsze dla niego było to, że zrobiła to w nieprzyjemnym dla nich okresie, gdy umarli ich rodzicie. Przez pewien czas miał jej to za złe, że tak po prostu ich zostawiła z tym wszystkim na głowie, ale nie jest wyjątkowo pamiętliwą osobą, więc z biegiem czasu to uczucie zaczęło przygasać.

    Bratankowie, bratanice i inni, którzy chodzą po tym świecie, bo Anglik sobie nie żałował – Nie miał jeszcze okazji z nimi wszystkimi porozmawiać albo lepiej powiedzieć, że nawet nie wie o ich istnieniu, jednak pewnie ich polubi.

    W stosunku do obcych również stara się być w miarę uprzejmy, jednak zachowuje pewien dystans oraz ostrożność, bo nigdy nie wiadomo z kim się rozmawia i z początku woli się nie spoufalać.

  • Historia:
    Wszystko zaczynało się wręcz sielankowo i kto by pomyślał, że wydarzy się w ciągu tych wszystkich lat tyle nieciekawych rzeczy. Żył sobie ze swoim rodzicami i rodzeństwem, można by powiedzieć, że nawet prowadzili szczęśliwe życie, gdy zapomni się o niektórych szczegółach. Czas tak mijał i jak każde przykładne rodzeństwo bili się i kłócili, aż tu nagle wszystko prysło niczym bańka mydlana. A jak wiadomo, jeżeli los chce cię już walnąć, to tak porządnie i najlepiej parę razy. Arthur zwiał z domu, niedługo potem umarli ich rodzice, a żeby było weselej Lotte powtórzyła numer ich młodszego brata i ślad po niej zaginął. I tak został ze swoim pozostałym rodzeństwem i chcąc nie chcąc trzeba było sobie poradzić.
    Czas dalej nieubłaganie mijał, ciężko przez ten czas pracował, by jakoś wyjść na prostą, co było monotonnym zajęciem i ostatecznie doszedł do wniosku, że ma dość. Tak po prostu, znudziło mu się to wszystko. W kółko ten sam scenariusz, mało czym różniące się dni, dlatego postanowił zrobić coś, co by te jego pospolite życie wzbogaciło. A jak znalazł się na statku? Czysty przypadek, zrządzenie losu, jak zwał , tak zwał, ale skoro już mu to świat zafundował, to czemu by nie spróbować? Zawsze może wrócić do pilnowania owiec czy innej roboty, którą się przez ostatnie lata zajmował. A do tego jakoś mu się nie śpieszyło.
Powrót do góry Go down
Admin

avatar

Orientacja :
Ekwipunek : -
Wątki i powiązania : -
Po jakiego czorta jesteś na statku? : -
Liczba postów : 444
Join date : 18/02/2012

PisanieTemat: Re: Cymru, ewentualnie Walia   Sob Paź 27, 2012 11:19 am

Załoga: Queen Victoria's Revenge
Hierarchia: Żaglomistrz
Ekwipunek: Garłacz i sztylet
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Cymru, ewentualnie Walia
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Gard Manor - Swansea, Walia
» Dom państwa Everett - Walia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pirate Hetalia :: 
 :: 
A r c h i w u m
-
Skocz do: