IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Norwegia-God Kveld

Go down 
AutorWiadomość
Norwegia



Orientacja : Mam te moc?
Ekwipunek : kordelas, garłacz pistolet + Sztylet.
Wątki i powiązania : Jan Mayen- przybrana siostra. Islandia- Przybrany brat.
Po jakiego czorta jesteś na statku? : *zamraża spojrzeniem*
Liczba postów : 1
Join date : 28/08/2014

PisanieTemat: Norwegia-God Kveld   Sob Wrz 20, 2014 11:59 pm

Godność: Lukas Johansen
Wiek: 27
Ekwipunek: Kordelas, Garłacz pistolet + Sztylet ( srebrny z grawerowaniami na rękojeści)
Grupa: inni
Ranga:---
Wygląd: Norweg nie należy  do osób najwyższych, co nie znaczy, że można go z tego powodu lekceważyć. Może natura nie obdarzyła go hojnie w kwestii wzrostu, ale nie byłoby dobrze gdyby ktoś począł sprzeczkę z Norwegiem opierając się właśnie na niezbyt licznych centymetrach. Sprawia wrażenie dość kruchego i drobnego , jest to jednak tylko złudzenie. Ktokolwiek zamieni z Lukasem chociażby dwa słowa będzie zdawał sobie sprawę, ze z Norwegiem lepiej nie zadzierać. Nie chodzi nawet o to, że jest wrogo nastawiony do świata, stara się raczej nie zwracać uwagi na konflikty czy kłótnie, które dzieją się dookoła. Można rzec, że jest ponad nimi, a przynajmniej chciałby. Ton jego głosu czy postawa zawsze jest dominująca i lekceważąca wobec rozmówcy. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze niebieskie oczy, zimne i bezlitosne.Nie są to byle jakie szarawo niebieskie tęczówki, lecz prawdziwie mroźno niebieskie punkty, które potrafią zmrozić nawet najdzielniejszych( Dosłownie. *chrząk, chrząk*). Rozmawiając z Norwegiem i patrząc sie w jego oczy można poczuć się o wiele mniejszym niz się naprawdę jest. Do tego dochodzi jeszcze mimika, a reczej, bardzo charakterystyczny, jej brak. Naprawdę trudno wyprowadzić go z równowagi. Nie obdarza ludzi uśmiechem na powitanie nie ukazuje swojej irytacji co moze być bardzo denerwujące dla otoczenia, bo trudno stwierdzić co naprawdę o danej sytuacji czy osobie sądzi. Posiada blond włosy, które doskonale zgrywają się z niebieskimi oczyma. Lukas stara się trzymać swoja czuprynę mniej więcej w jako takim ładzie, dlatego po lewej stronie ma przypiętą spinkę z krzyżem, która pozwala mu widzieć wiecej świata spoza blond grzywki, która spada tylko na jedną stronę. Z tyłu głowy ma bardzo denerwujacy i zawsze odstajacy jeden kosmyk, nie ważne jak bardzo  starałby się go uklepać on będzie sterczał i koniec. O owym kosmyku można powiedzieć, że ma ciężki charakter, z resztą jak sam Norweg. Blond włosom i niebieskim oczom towarzyszy jasna, a nawet chorobliwie biała cera. Nie posiada ani piegów ,ani pieprzyków (przynajmniej w widocznych miejscach) Za to na norweskim brzuchu widnieje pionowa blizna, tak równa jakby ktoś ją odmierzał od linijki. Ciagnie się od końca zeber do linii spodni. Jeżeli jakiemuś delikfentowi będzie dane ją zobaczyć to lepiej nie pytać skad sie wzięła. Lukas jest na tym punkcie bardzo uczulony. Oczywiście posiada jeszcze inne, mniej widoczne malutkie blizny od róznego rodzaju zadrapani czy po prostu bijatyk. Mimo swojego niskiego wzrostu i wrażenia delikatnosci nie jest osobą drobną. Jest dość dobrze zbudowany, chociaż nie mocno umięśniony. W każdym razie nie można go zaliczyć do osób słabych.
Charakter: Lukasa bardzo dobrze można określić przez słowa "trudny charakter" . A bardziej " oziębły, oschły". Żyje w odwiecznym przekonaniu, że większość ludzi dookoła choruje na kretynizm, dzięki czemu zachowuje się z wyższością i, dla co poniektórych irytującą pewnością siebie. Dlatego też żywot Lukasa nie należy to najłatwiejszych, musi on się zmagać z szerzącym się debilizmem i innymi tego typu utrudniającymi życie aspektami. Mimo, że nie mówi wiele to najczęściej jego słowa są konkretne i trafiające w sedno.Nie rzuca słów na wiatr, a jeśli już zacznie być bardziej wylewny niż zwykle to tylko po to, aby komuś dogryźć. Nie mówi o sobie, zazwyczaj analizuje innych i wszystko to co robią, po kolei w skupieniu. Tak zazwyczaj poznaje się na ludziach, można powiedzieć, że ma dość spore doświadczenie w charakterach, których musi unikać. (Czyli więcej niż połowa świata) Spora ilość osób powiedziałaby o Lukasie, ze jest bezduszny, bez serca czy po prostu brak mu jakichkolwiek emocji. Jednakże to, ze ich nie okazuje czy to, że wydają mu się one zbędne w większości sytuacji nie znaczy od razu, że jest pojemnikiem, który mówi, je, śpi i wykonuje inne czynności fizjologiczne i te mniej.
Zawsze chodzi swoimi drogami, ceni sobie wygodne życie dlatego dąży do tego, aby je posiadać. Nie należy do tych osób, które wylewnie przejmują się problemami innych, przynajmniej nie otwarcie.  Jeżeli coś zwróci uwagę to najczęściej nie okazuje tego zbytnio.  Jest osobą opanowaną, nie da się zdenerwować czy doprowadzić do paniki. Raczej trzyma nerwy na wodzy i nie pozwala wszystkim w pomieszczeniu zamarznąć ze względu na swój podły nastrój. Nie chodzi o to, ze się o nich martwi, absolutnie. Po prostu okazywanie czegokolwiek na wierzchu jest dla niego zbędne. Jest osobą bardzo dumną,  a duma jego jest wypolerowana, wypucowana i wyeksponowana. Dochodzi jeszcze do tego pewność siebie i posiadanie zdania innych w przysłowiowych czterech literach.  Posiada dziwny tok myślenia, można go nawet określić jako okrutny i niebezpieczny. Bardzo dobrze potrafi postawić na swoim a jeżeli ktoś miałby wątpliwości to może to udowodnić w dość niedelikatny sposób. Jeżeli uniwersum będzie na tyle łaskawe.
Poza tym Norweg to bardzo przeurocza osoba.
Relacje:
Islandia- Traktuje Emila jak młodszego brata. Jest dla niego bardzo troskliwy i wyrozumiały. Co jest naprawdę dziwacznym fenomenem z Norweskim charakterem. W każdym razie można rzec, że Emil jest jego oczkiem w głowie. Lukas dziwnie czuje się z tym, ze ich relacje tak się zmieniły, ale cóż, nie miał wyjścia musiał braciszka zostawić, a wydawało mu się, ze zostawia w odpowiednich rekach- niestety pomylił się. Islandczyk do dzisiaj ma to Norwegowi za złe. Lukas ma nadzieję, ze jednak się dogadają.
Jan Mayen- Ją również traktuje jak rodzinę. Dziewczyna jest dość odważna, więc Lukas uważa, ze raczej poradzi sobie sama. Jednakże pomaga jej w wielu sytuacjach jeżeli już powód do pomocy zaistnieje. Mają całkiem dobra relacje mimo opuszczenia "rodziny" przez Norwega.
Dania- Ich wcześniejsze relacje, przed wypłynieciem Lukasa w morze, były całkiem dobre, a może nawet bardzo dobre. Jednakże potem wszystko sie pokomplikowało. Lukas bardzo zawiódł się na dunczyku i teraz ich relacje są raczej oziębłe ( A to,z ę Dania martwy to coś zmienia? Nie wiem czy Lukas wie, ze Dania martwy-)
Szwecja- Poznał go w dośc nietypowych okolicznoscia. Kiedy pływał z pirartami na statku zaatakowali statek, na którym to własnie pracował Berwald. Szwed przyłączył się do grabieżców. Z początku Lukas był nieufny w stosunku do niego jednak potem jakoś udało im sie dogadać. A raczej Norweg powoli przekonywał się do Szweda. Teraz są w dobrej relacji, jednakże żaden z nich nie jest dość wylewną osobą. Takie dwa milczki ni to sie nienawidza ni to kochają.

Historia: Lukas był dość szczęśliwym jedynakiem, można powiedzieć, ze stawała przed nim dość malownicza przyszłość. Ojciec był kupcem, więc raczej nic im nie brakowało. Problemem było tylko to, że jednego z rodziców często nie było w domu. Ale to tylko bardziej zbliżało rodzine kiedy ci byli już w komplecie. Pewnego dnia, który Lukas pamieta jako najgorszy w swoim życiu. Ojciec wrócił z miasta, do którego wcześniej wyszedł z matką... ale rodzicielki ani widu ani słychu. Dopiero wieczorem chłopak dowiedział się, że matka nie żyje, została zamordowana. Ojciec nie chciał wgłębiać syna w tą historie, ale również zamknął się w sobie. Przestał podróżować, czyli jednoznacznie nie miał już pracy. Lukas musiał sam zarabiać na jakiekolwiek jedzenie czy rzeczy potrzebne mu do życia. Nie dość, ze ojciec zamykał sie prawie cały czas w swoim pokoju to jeszcze kiedy wychodził był bardzo groźny dla otoczenia- stąd blizna na norweskim brzuchu. Mówiąc krótko, oszalał. Lukas coraz rzadziej wracał do domu. Jednakże w którymś momencie musiał, bo był zbyt zmarzniety na cokolwiek.
W końcu, po tym jak wylizał się właśnie ze swojego największego urazu opuścił dom. Nie informujac ojca czy nikogo. Chciał wyjechac jak najdalej. Zawedrował do jakiegoś większego miasta. Głodny, zmarzniety, obtargany. Tam zaciągnął się na pomoc przy jakimś statku i tak toczyło się jego życie przez długi czas az poznał Sørena. Starszy chłopak przygarnął go do siebie, za co Lukas jest mu bardzo wdzięczny.
W dalszym epizodzie jego życia uratował dwójkę osób, których przywykł nazywać rodziną. Była to Nora, którą spotkał w dość nietypowych okolicznościach. Mianowicie, uratował jej życie kiedy ta miałą już nóż pod gardłem. Druga osobą był Emil, na punkcie którego Norweg ma niemałą obsesję. Jego również zgarnął z ulicy. Skąd ta litość? Kiedy człowiek wie jak to jest zamarzać i umierać z głodu wtedy lituje się nad podobnymi sobie jesli nie zasłużyli na taki los.
W dalszych latach Lukas zaciągnął sie na statek, Emil chciał płynąć z nim, jednakże Norweg nie zgodził sie zostawiając młodszego chłopaka pod pieczą Duńczyka. Nie był to najlepszy wybór życiowy, bo kiedy tylko wrócił dowiedział się, ze Emil jednak na jakiś statek się zaciągnął, a Søren nie próbował nawet go powstrzymac. To oziębiło troszeczkę jego relację z Duńczykiem.
Pytania od MG :
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chile

avatar

Orientacja : Sekret to sekret |:
Ekwipunek : NIC
Wątki i powiązania : Latynosi.
Po jakiego czorta jesteś na statku? : NIE JESTEM NA STATKU, TY CHOLERNY PIRACIE
Liczba postów : 389
Join date : 04/04/2012

PisanieTemat: Re: Norwegia-God Kveld   Nie Wrz 21, 2014 4:52 am

*bije brawo i rzuca barwą*
AKCEPT
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Norwegia-God Kveld
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Dom Fimmelów [Północna Norwegia]
» Las Brzozowy w Sikilsdalshorn [Norwegia]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pirate Hetalia :: 
L i s t y G o ń c z e
-
Skocz do: